5.08.2013

inspirations mix / 08.05


MUSIC: Deorro - For President (Original Mix)

Niestety od kilku tygodni poziom mojej inwencji twórczej jest równy zeru, co w nawet najmniejszym stopniu mnie nie dziwi. Dzisiaj banalnie i przyznam się całkowicie szczerze, że ten post (jeśli w ogóle mogę go tak nazwać) nie wymagał ode mnie większego wysiłku. Niestety bez bicia mogę powiedzieć, że na obecną chwilę na nic więcej mnie nie stać. Niżej duża dawka najlepszych moim zdaniem zdjęć, które w środowisku blogerów (do którego na siłę próbuję należeć) nazywa się inspiracjami, także here u are, inspirujmy się!













 




pics: tumblr, instagram

3.17.2013

I hate everyone / photoshoot! 15.03


MUSIC: The xx - Islands



hello!
Jak Wam mija życie? Ja ze stuprocentową pewnością mogę powiedzieć, iż marzec dla mnie jest zdecydowanie najgorszym miesiącem w roku. Wbrew pozorom nie chodzi mi tutaj o kończący się sezon narciarski, czy też o próbne matury i zbliżające się wielkimi krokami egzaminy gimnazjalne (które tak czy siak mnie nie dotyczą). Oczywiście nie każdy marzec taki był. Ten konkretny, który trwa aktualnie w bieżącym roku 2013 (jak ten czas szybko leci!), zaczyna być dla mnie po prostu okropny! Nie zamierzam dręczyć Was tutaj moimi problemami, ani zarażać złą energią (nie przepadam za psuciem humoru pozostałym osobom, gdy sama mam nie za dobry i wymuszanej litości). Ale postanowiłam że pisanie tutaj będzie dla mnie w jakimś stopniu ucieczką od codzienności. I nawet nie wiecie jak mi miło, gdy widzę, że mam kilku stałych czytelników. Nie jest to spora liczba, mogę wyliczyć ją nawet na palcach obu rąk, ale i tak wiele dla mnie to znaczy. No i znowu temat mojego rzekomego 'posta' zszedł na tory tego jak bardzo jestem niektórym wdzięczna, że czasem potrafią tu zawitać, przeczytać to co napisałam i samemu wyrazić swoje zdanie. Wracając do tematu użalania się nad sobą.. Zastanawiam się czy kiedy jest już naprawdę dobrze, wszystko idzie po naszej myśli, coś (lub może bardziej ktoś) musi nam to zrujnować, wszystko, nie zostawiając na nas nawet suchej nitki. I co teraz? Przyjąć postawę nastolatki z amerykańskich komedii, która objada się lodami czekoladowymi i płaczę w poduszkę, oglądając nawet reklamy w TV czy może wziąć się w garść? Czy da się ot tak w minutę poukładać wszystko i zdecydowanym głosem powiedzieć 'koniec'? Nigdy nie miałam z tym problemu, aczkolwiek teraz stało się to dla mnie uciążliwe.. Cóż jak mawiają 'raz na wozie, raz pod wozem'. Mam nadzieję, że chociaż Wy cieszycie się ze zbliżającej się wielkimi krokami wiosny! U mnie za oknem pogoda wyraźnie da się lubić, więc nie pozostaje mi nic innego jak wyjść z domu i cieszyć się budzącym się do życia po dość długiej zimie otoczeniem.
Nie... Tak naprawdę chce chociaż na moment wyjść z domu..

A poniżej mam dla was tak jakby ciąg dalszy poprzedniej sesji, które zrobiłyśmy wraz z Marty. W tym wydaniu postanowiłyśmy zostawić w tyle przekombinowane stylizacje i zdecydowałyśmy się na klasykę. Szary sweter z ćwiekami, o którym wspominałam we wcześniejszym poście oraz spódniczka z baskinką. Całość dopełniają czarne, niezbyt wysokie koturny z h&m. Może nie koniecznie na codzień, ale na większe okazje jak najbardziej. Zobaczcie więc efekty naszej pracy (:
enjoy 

 











fot: Martyna Godzic  
fanpage
 blog
photoblog

2.20.2013

nothing is the same / photoshoot! 19.02


 MUSIC: Pink Floyd - Wish You Were Here


hello
Zadowoleni wolnością od szkolnych obowiązkow mieszkańcy województwa śląskiego mogą się już niestety pożegnać się z jednym tygodniem ferii zimowych, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że dni niepostrzeżenie szybko 'przelatują nam przez palce'? Czy tylko ja przed nadejściem dni wolnych zrobiłam sobie listę rzeczy, których podczas trwania roku szkolnego nie mam czasu, ani ochoty wykonać? Oczywiście z nadzieją, że przed nadejściem 25 lutego, każda z owych pozycji zostanie z mojej listy wykreślona. Zostało mi dokładnie 10, z czego 3/4 zajmują oczywiście obowiązki (tudzież plany) związane ze szkołą. Pierwszy tydzień ferii minął mi pod znakiem spania do godziny 12:00, nadrabiania zaległości ze znajomymi oraz w najgorszym wypadku realizowanie pewnego projektu do szkoły, co i tak robiłam bardzo 'małymi krokami'. Spokojnie mogę to nazwać rutyną. Dziś mamy wtorek - drugi dzień, drugiego tygodnia ferii. Postanowienia? Przeczytam wszystkie nie ruszone dotąd książki oraz numery Elle, które tak bezwiednie leżą na półce. Porządki w szafie! Zadbam o bloga, na którym bywam rzadziej, ale moje tłumaczenia, są takie, iż każdy post staram się wykonywać bardzo starannie (co być może nie zawsze mi się udaje). Poćwiczę brytyjski akcent (którego nawet w najmniejszym stopniu nie posiadam). Obejrzę jeszcze raz dokładnie wszystkie stare sezony Dr House, bez polskiego lektora. Wstanę na każdy możliwy trening siatkówki, który zapowie moja trenerka (choćby zaczynał się o 6:00) i popracuję nad swoimi wadami, chodzi mi głównie o charakter i coś czuję, że będzie to najtrudniejszy punkt na mojej liście. Ile z nich uda mi się zrealizować przed końcem ferii zimowych? Czas pokaże! 

A oprócz moich powyższych refleksji chcę pokazać Wam kilka zdjęć, które powstały przy moim wczorajszym spotkaniu z Martyną (naprawdę cudownym i bardzo utalentowanym młodym fotografem, o którym kiedyś będzie głośno, a w zasadzie już jest!). Nie jest to nasze pierwsze i mam również cichą nadzieję, że nie ostatnie spotkanie. Zobaczcie więc efekty naszej pracy (:      enjoy 










 
fot: Martyna Godzic
fanpage
blog
photoblog

2.11.2013

sh sweater + DIY / 11.02

TODAY: The Band Perry - If I Die Young

hello!
Dopiero kilka dni temu zdałam sobie sprawę z tego, jak częstym bywalcem tzw. second hand'ów jestem i tak naprawdę - wychodzi mi to na dobre. W ubiegłym tygodniu zaopatrzyłam się w aż cztery lumpeksowe swetry! Nie mogę narzekać, gdyż z mojego portfela ubyło niecałe 12PLN - o takiej cenie w sieciówkach mogłabym pomarzyć! Dzisiaj pokażę Wam jeden z nich. Klasyczny, w dość przyjemnym odcieniu szarości oraz tak jak lubię luźny! Zachęcił mnie do siebie nienagannym stanem oraz lekkim (i przede wszystkim 'niegryzącym'!) materiałem. Koncepcja na niego pojawiła się już od 'pierwszego wejrzenia'! Postanowiłam co nieco poeksperymentować i udało się! Budżet? Poniżej 20PLN! Zobaczcie więc efekty mojego 'DIY':
ENJOY



 
 

sweater (sh) - 3PLN
studs (ostrecwieki.pl) - 13PLN



Any other ideas for studs?

2.09.2013

welcome back!


hello again!


Moje przypuszczenia się sprawdziły - nie wytrzymałam długo. Tak jak wcześniej wspominałam, postanowiłam wprowadzić tutaj kilka zmian. Muszę przyznać, że strasznie mi tego brakowało, jednak Medi jest, była i będzie. Tym razem, rutynie mówię stanowcze nie (ale haul'ami i tego typu rzeczami i tak będę Was męczyć). Drugie podejście, czysta kartka, zaczynamy!